Mrożone mięso należy przyrządzać bezpośrednio po rozmrożeniu, pamiętając, że po rozmarznięciu ulega szybkiemu zepsuciu. Rozmrożonego produktu nie wolno powtórnie zamrażać. Drób na stole polskiej rodziny ma swoje dawne i ugruntowane tradycje. Ptactwo domowe dzieliło się na “arystokrację” i drobiowe pospólstwo. Szczytowe miejsce w hierarchii zajmował niechybnie indyk. Na jego luksusowe białe mięso pozwolić sobie mogły rodziny, dla których wydatki na żywność stanowiły wąski margines. Mniej zasobni nabywali indyka przy okazji większych uroczystości. Relacje te po dzień dzisiejszy niezupełnie straciły na aktualności. Indyk nie przestał być luksusem. Znawcy najbliżej mięsa indyczego umieszczają perliczkę. Ten mało popularny ptak zasługuje na życzliwą ocenę. Jego delikatne mięso, przypominające nieco w smaku mięso bażanta, dla smakoszy może skutecznie konkurować z indykiem. Doświadczone gospodynie, zwłaszcza wiejskie, uważają, że dobrą gęś dzieli od indyka tylko niewielki dystans. Gęś nie jest z pewnością ptakiem wchodzącym do codziennego jadłospisu.
Może to lepiej. Gęś z reguły zawiera znaczne ilości tłuszczu, co kwalifikuje ją do produktów spożywczych ciężko strawnych. Tym samym mankamentem obciążone jest również mięso kaczek. Wymienione wyżej ptactwo domowe stanowi w istocie margines drobiu. Na główną masę towarową składają się zarówno świeże, jak mrożone brojlery. Nazwą tą określa się młody, bardzo intensywnie żywiony drób trzebiony, głównie kury.
Głównymi zaletami mięsa brojlerów są: delikatna, zatem lekko strawna struktura i ograniczona ilość tłuszczu. W nowoczesnym handlu, dziś już nie tylko wielkomiejskim, brojlery są dominującą postacią drobiu. Gospodynie, zaopatrujące się w handlu uspołecznionym w brojlery, nie muszą umieć rozróżniać sztuk starych od młodych, podobnie jak sprawiać i skubać. Mięso drobiu, podobnie jak mięso zwierząt rzeźnych, jest produktem o wysokiej zawartości
białka pełnowartościowego.
Zawartość składników pokarmowych w mięsie drobiu jest zbliżona do ich zawartości w mięsie zwierząt rzeźnych. Nie a zatem wyraźnej różnicy w wartościach odżywczych. Pod względem wartości odżywczej mięso gęsi jest podobne do wieprzowiny, indyka do tłustej cielęciny, a kury — do chudej cielęciny. Stopień strawności poszczególnych gatunków jest również zbliżony. Gęś, kaczka i wieprzowina są jednakowo ciężko strawne, a kurę i cielęcinę zalicza się do produktów lekko strawnych.
Wartość kaloryczna potraw z drobiu uzależniona jest od zawartości tłuszczu i waha się w granicach od 99 kalorii dla 100 gramów (gołąb) do 474 dla 100 gramów (gęś tuczona). Mięso z drobiu starego bywa znacznie twardsze, mniej delikatne. Niemniej rosół sporządzony ze starej kury charakteryzuje się większą smakowitością, stary drób bowiem zawiera stosunkowo duże ilości ciał wyciągowych. Kupując drób na targu, należy zwracać uwagę nie tylko na jego świeżość, ale również na wiek i umięśnienie.
Świeżość badamy przede wszystkim za pomocą wzroku i powonienia. Nieświeże tuszki charakteryzują się specyficzną nieprzyjemną wonią. Ptaki młode mają mięso delikatne o stosunkowo małej zawartości tłuszczu. Wiek drobiu poznaje się po łuskach na nogach. Drób młody łuski ma lekko zarysowane. Ponad dwuletnie kury i indyczki mają łuski zrogowaciałe i odstające. Zakończenie mostka u sztuk młodych jest chrząstkowate, a u starszych twarde, nie
uginające się pod naciskiem. Płeć ptactwa wpływa również na smak i strukturę mięsa. Mięso samców, zwłaszcza starszych, jest z reguły znacznie twardsze, łykowate, a czasem ma nawet nieprzyjemną woń. Kupując brojlery zapewnimy domownikom mięso najbardziej delikatne, mięso nadające się do przyrządzania wszelkich potraw. Można je gotować, piec, smażyć i dusić. Te wszystkie metody stosuje się zarówno przy wykorzystaniu tuszek świeżych, jak mrożonych. Do pieczenia, gotowania i duszenia tuszek w całości nie potrzeba drobiu rozmrażać. Rozmraża się jedynie wówczas, gdy przeznaczamy mięso na kotlety, do duszenia w porcjach oraz do nadziewania. Wartość odżywcza drobiu mrożonego nie odbiega od wartości świeżego.